Ku zamyśleniu
Cytaty – myśli – teksty
dla dzieci, młodzieży i dorosłych
„Szczęście”; „7 rzeczy, które odróżniają mężczyznę od chłopca”; „Chciałabym zrozumieć”; Pan Meler /Kazanie ks.. Zbigniew Paweł Maciejewski/; KĄCIK POEZJI: „Ból i nadzieja”; Uśmiechnij się
Szczęście
Mieszkał na wsi pewien starzec. Był jednym z najbardziej nieszczęśliwych ludzi na świecie. Cała wioska była nim zmęczona. Zawsze był ponury. Zawsze narzekał. Zawsze w złym nastroju. Zawsze skwaszony. Im dłużej żył, tym bardziej stawał się zgorzkniały, tym bardziej jadowite były jego słowa. Ludzie go unikali. Nieszczęście stawało się zaraźliwe. Bycie szczęśliwym obok niego było jakby obraźliwe. Wzbudzał poczucie nieszczęścia także w innych, ale pewnego dnia, gdy skończył 80 lat wydarzyło się coś niesamowitego. Natychmiast rozeszła się wieść: Starzec jest dziś szczęśliwy, nie narzeka, uśmiecha się. Nawet jego twarz się zmieniła. Zebrała się cała wioska. Zapytali starca: Co się z tobą stało? O co chodzi? Nic – odpowiedział starzec. Przez 80 lat próbowałem stać się szczęśliwy i nic z tego nie wyszło. Postanowiłem więc obejść się bez szczęścia i właśnie dlatego jestem szczęśliwy. Morał: szczęście to nie cel, do którego się dąży. Ale stan umysłu. Czasem wystarczy odpuścić, by je znaleźć.
napolskilad@napolskilad_tt
7 rzeczy, które odróżniają mężczyznę od chłopca:
1. Odpowiedzialność za słowa.
2. Szacunek do innych, nie tylko do siebie.
3. Zdolność do przyznawania się do błędu.
4. Dbanie o rodzinę, nie tylko o siebie.
5. Panowanie nad emocjami, zamiast wybuchów.
6. Konsekwencja w działaniu.
7. Ciche poczucie dumy, zamiast pokazowej siły.
Pamiętaj: „Chłopiec chce być podziwiany. Mężczyzna – po prostu chce być potrzebny.”
„Wiek nie robi z ciebie mężczyzny. Tylko postawa.”
Chciałabym zrozumieć
Chciałabym zrozumieć skąd w ludziach bierze się tyle jadu i nienawiści, wszechobecna zawiść, zazdrość i niechęć do drugiego człowieka. Na każdym kroku wytykanie i ocenianie drugiego człowieka. Jakby nie można było po prostu żyć i dać żyć innym. Każdy z nas jest odmienny, mamy inne przeżycia, wspomnienia i marzenia. Wszyscy musimy się borykać z różnymi sytuacjami w życiu. Nawet jeżeli ktoś jest inny od ciebie, to nie jest powód żeby go oczerniać i obrażać. Po co więc ta cała nienawiść? Mam wrażenie, że ta cała złość wychodzi od ludzi, którzy sami sobie nie radzą z gniewem i złością. Plotki tworzą tchórze, którzy systematycznie próbują truć życie innym. Karmią się nimi ludzie, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć. Cieszą się z każdej sensacji, bo sami mają nudne życie. Słowa potrafią wyrządzić krzywdę szczególnie te, które niosą złość i nienawiść. Sama staram się być dobrym człowiekiem. Dobrzy ludzie przede wszystkim nie ranią innych. Jest taka jedna ważna zasada: „Żyj i daj żyć innym.” Dlatego musisz wiedzieć, że kimkolwiek jesteś życzę ci dobrze.
Ewelina1986@ewelina866
Pan Meler /Kazanie ks.. Zbigniew Paweł Maciejewski/
Nasz pierwszy telewizor jaki mieliśmy w domu nazywał się Ametyst 102. Oczywiście czarno-biały. Oczywiście czasami się psuł. Wtedy wzywało się Pana Melera. Szczerze mówiąc nie wiem w jaki sposób się go wzywało, bo przecież w domu nie było żadnego telefonu. Przyjeżdżał Pan Meler, odkręcał z tyłu obudowę, wymieniał jakąś lampę i telewizor był naprawiony. Dzisiaj mamy całą masę urządzeń, których wręcz systemowo się nie naprawia. Wyrzuca się zepsute i kupuje nowe. Chciałbym dzisiaj powiedzieć, że Pan Bóg jest jak Pan Meler – przychodzi, by naprawiać. I to jest ważna prawda, której warto się trzymać: Bóg nigdy nie powie: „jesteś do wyrzucenia”. On powie „jesteś do naprawy, jesteś do oczyszczenia”. Jest taka kaznodziejska historia o kobiecie, która czytając fragment Malachiasza chciał zobaczyć na własne oczy jak wygląda praca złotnika.
Złotnik pokazał jej jak oczyszcza zanieczyszczone złoto. Wkładał je do tygla i podgrzewał. Brud i domieszki zaczynały wypływać na powierzchnię – i wtedy złotnik je zbierał, zdejmował te całe „szumowiny”. Kobieta zapytała: „Skąd wiesz, że już wystarczy? Że złoto jest czyste?” Złotnik wtedy odpowiedział: „Wtedy, gdy w roztopionym złocie zobaczę wyraźnie swoje odbicie.” Tak właśnie traktuje nas Bóg. Jego ogień to nie ogień zniszczenia, ale oczyszczenia. Będzie nas wypalał i oczyszczał tak długo aż zobaczy wyraźnie swoje oblicze. Ten proces może być długi, może też być bolesny. Nie służy jednak sadystycznemu katowaniu, ale powrotowi do pierwotnej czystości. Stworzeni jesteśmy na obraz
i podobieństwo Boże i warto, by ten obraz był czysty, bez zniekształceń. A że będzie bolało? A że będzie kosztowało? Jego bardziej bolało, więcej kosztowało. Chciałbym dzisiaj powiedzieć, że Pan Bóg jest jak Pan Meler – przychodzi, by naprawiać. Ile razy trzeba przyjść, przyjdzie. Nigdy nie powie, że nadajesz się już tylko na śmieci.
www.https://funawi.pl/pan-meler/
KĄCIK POEZJI
Ból i nadzieja
Cierpienie i ból – bliźniacze siostry.
Od zawsze są z nami!
A gdy okrutna boleść do tkanek się wdziera,
przemocą się wkrada, udręka doskwiera.
I drąży i nęka nas dniami, nocami…
po prostu tortury!
Czasami złagodzą jakimiś lekami.
Cierpienie duchowe dotkliwie też nęka
i męczy nas, męczy ta wielka udręka.
Nękają złe myśli… jak natręt nachodzą
by burzyć rozsądek, nadzieję i spokój.
I człowiek się poci, wnętrzności go bolą
i szuka spokoju, ochrony nad sobą.
Zostaje mu wiara z nadzieją związana,
że wkrótce ustanie ból ducha i ciała.
Wzrok wznoszę do nieba,
do Ciebie mój Panie-
Ty bardziej cierpiałeś na krzyżu,
ja wiem!
Lecz… tak trudno wytrzymać boleści i lęk.
Zostaję z nadzieją, co sens życia daje,
że z bólu, cierpienia wyzwolą lekarze.
I Ty mnie uleczysz, z ufnością to wiem,
dlatego w modlitwie do Ciebie
mój Boże, uciekam się…
J.D.
Uśmiechnij się
Wchodzi panna nieroztropna do sklepu i pyta:
– Co to jest, takie duże i czerwone?
– Jabłka, proszę pani
– odpowiada uprzejmie sprzedawca.
– To poproszę kilogram
i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca pakuje jabłka.
– A co to jest, takie kudłate i brązowe?
– pyta blondynka.
– To jest kiwi.
– Aha, to poproszę kilo
i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca jest trochę sfrustrowany,
ale pakuje…
– Proszę pana, a co to takie małe i czarne?
– Mak,
ale nie jest do sprzedania.
*
W mieszkaniu dzwoni telefon. Kowalski, ojciec trzech dorastających córek podnosi telefon.
– Halo, czy to ty żabciu? – słyszy w słuchawce ciepły baryton.
– Nie, przy telefonie właściciel stawu.
*
Mąż do żony po kolacji:
– Kochanie, te grzybki były znakomite! Skąd wzięłaś na nie przepis?
– Z jakiejś powieści kryminalnej…
*
http://backowice.wikidot.com/dowcipy